Droga do Euro 2012

Droga do Euro 2012. Można by napisać droga i długa droga przed nami - współorganizatorami Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Czasu jest coraz mniej, to z resztą rzecz naturalna, ale patrząc na proces przygotowań do mistrzostw, trzeba powiedzieć, że tego czasu już zaczyna brakować choć przed nami jeszcze 3 lata.
Jak to się zaczęło? W roku 2003, ówczesny prezes PZPN (Polski Związek Piłki Nożnej)  Michał Listkiewicz, oraz Prezydent Ukraińskiego Związku Piłki Nożnej Hryhorij Surkis, wpadli na pomysł wspólnego zorganizowania Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Pomysł ten przypieczętowano stosowną umową pomiędzy PZPN-em a FFU, którą podpisano we wrześniu 2003 roku. Zarówno Polska jak i Ukraina, otrzymały poparcie dla pomysłu zorganizowania tej prestiżowej imprezy sportowej od swoich rządów i społeczeństw. Werdykt ogłoszony został w kwietniu 2007 roku przez UEFA, Polsce i Ukrainie przyznano prawo do organizacji Euro 2012 głosami 8:4. Radość była ogromna, ale zaraz potem pojawiły się trudności, których do tej pory nie brakuje... Głównym problemem jest brak stadionów, które by odpowiadały normom międzynarodowej federacji piłkarskiej. Stadiony są dziś w trakcie budowy, jednak stan zaawansowania prac pozostawia wiele do życzenia. Oprócz tego, zarówno u nas, jak i u naszych współorganizatorów, brakuje dobrych dróg, odpowiednich hoteli, komunikacji miejskiej i podmiejskiej, dworców, parkingów, restauracji, a nawet toalet miejskich. Pamiętajmy, że na Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, zjeżdżają się kibice z całego świata, oprócz tego ważni goście i dygnitarze, a także sami piłkarze, którym trzeba zapewnić odpowiednie warunki do treningu i odpoczynku. Miejmy nadzieję, że prace przygotowawcze nabiorą wreszcie tempa, bo inaczej Niemcy będą mieli podstawy do odebrania nam Euro 2012.